piątek, 16 maja 2014

ROZDZIAŁ 1


Poniedziałek 6:30.

Do Is dzwoni telefon.
-Jesteś już gotowa? Za 10 minut będę pod Twoim domem -powiedziała Danielle w rewelacyjnym nastroju.
Danielle to najlepsza przyjaciółka Is.
Znają się praktycznie od samego urodzenia.
W odróżnieniu od Is Dan jest piękną dziewczyną, która jest najbardziej popularną dziewczyną w szkole.
-Która jet godzina?-powiedziała zaspanym głosem Isabelle.
-Jak o która?! 6:30!
Is wyskoczyła z łóżka jak poparzona.
-Ok przyjdź za chwilę-powiedziała, po czym ruszyła jak błyskawica w stronę łazienki.
 Uczesała swoje niesforne kosmki, lekko się pomalowała, umyła zęby itp.
-Rekordowy czas- pomyślała i dziwiła się, że tak szybko się wyszykowała.

Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
-Wyglądasz olśniewająco!- powiedziała z zachwytem Dan.
Obie dziewczyny ruszyły w stronę przystanku.
-Opowiadaj jak było na koncercie!-wykrzyczała podekscytowana Dan.
-Jak miało być?  Grali fajną muzykę, bawiliśmy się, typowo jak na koncercie...- powiedziała dość dziwnym głosem.
-Co się stało?- zapytała Dan.
-Nic takiego...
-Nie znamy się od wczoraj żebyś mogła mnie tak oszukiwać.
Isa nie mogła przestać myśleć o tajemniczym chłopaku, o jego oczach, męskim, przepięknym głosie
Marzyła o tym by jeszcze kiedyś go spotkać.
-Nic takiego się nie stało...Uważaj bo zaraz spóźnimy się na autobus!-Krzyknęła Is, gdy zobaczyła autobus kierujący się w stronę przystanka.

Gdy tylko drzwi  autobusu się otworzyły Is zauważyła w nim tego samego tajemniczego chłopaka.
Siedział na fotelu ze słuchawkami w uszach.
Próbowała udawać, że go nie widzi.
Nagle chłopak podchodzi do przyjaciółek.
-Hej Is- powiedział.
-Skąd znasz moje imię? Przecież nie przedstawiłam Ci się- powiedziała pewnym głosem Is.
-Wiem o Tobie więcej niż Ci się wydaje skarbie- szepnął jej do ucha i odszedł  posyłając jej zalotny uśmiech.
Is zarumieniła się.
-Aha, czyli to jest to Twoje ''NIC'' z koncertu? - powiedziała z wyrzutem Dan.