środa, 23 kwietnia 2014

PROLOG


Isabelle idzie dzisiaj na koncert swojego ulubionego zespołu.
Ma 15 lat i nie należała do ładnych i zgrabnych dziewczyn.
Dziewczyna ze względu na swoje problemy rodzinne nie miała wystarczającej ilości pieniędzy by zdobyć bilety blisko sceny.Miała najgorsze miejsce na jakie mogła trafić.
Nagle zauważyła jak niedaleko niej siada bardzo przystojny chłopak.
Uśmiechnęła się lekko do niego lecz on nie odwzajemnił tego uśmiechu.
Opuścił głowę na dół i zamknął oczy.
Miał kręcone, brązowe włosy, zielone oczy, wyglądał na 16 lat.
Isabelle zrobiło się głupio, po czym wyciągnęła telefon i napisała na Twitterze gdzie jest i co się dzieje.
Gdy tajemniczy chłopak popatrzył na nią, Is przypomniał się ostatni odcinek X Factor.
-Przecież to ten chłopak z cudnym głosem, Harry!-pomyślała.
Koncert rozpoczyna się.
Wbiegają na scenę wszyscy członkowie zespołu i zaczynają śpiewać ich najbardziej popularną piosenkę - 21 guns.
Isabelle przeszły ciarki, zaczęła tańczyć, skakać i  płakać ze szczęścia.
Harry siedział cały czas i wyglądało to, jakby w ogóle nie cieszył się z tego koncertu.
Isa nie mogła się powstrzymać i zaczęła śpiewać razem z zespołem.
Gdy Hazza usłyszał jej głos, nie mógł mu się oprzeć.
Wstał, przetarł oczy i podszedł do Is.
Gdy Isa zobaczyła, że Hazza idzie w jej stronę, przestała śpiewać.
-Nie przestawaj śpiewać, proszę cię...- wyszeptał Harry.
Is przeszedł przyjemny dreszcz.
-Będę śpiewać tylko wtedy, kiedy Ty zaśpiewasz ze mną...-powiedziała nieśmiało Is.
Harry zaśmiał się i odgarnął lekko ręką kosmyk włosów Isabelle.
Speszona dziewczyna cofnęła się.
Śpiewali potem już razem, co bardzo podobało się nieśmiałej dziewczynie.
Nawet nie spostrzegli się, kiedy koncert się zakończył.
-Mam nadzieję że jeszcze kiedyś razem zaśpiewamy- szepnął Harry Is do ucha.
-Na pewno - powiedziała z pewnością w głosie dziewczyna, po czym ruszyła w stronę wyjścia.


  

 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz